-
Sergio S Dorje Opublikowane w grupie Świątynia pracy z ciałem
Jaka jest cena masażu tantrycznego?
Jedno z pytań, które najczęściej dostaję, brzmi: „Jaka jest cena?”
To całkowicie zrozumiałe. Osoba, która wpisuje w Google „masaż tantryczny”, jest przyzwyczajona do tego, że masaż tantryczny jest usługą. Na rynku jest wiele takich ofert, także prowadzonych przez osoby po krótkich, czasem nawet weekendowych szkoleniach, które traktują masaż przede wszystkim jako działalność zarobkową.
Często za takim masażem nie stoi głębsza znajomość tantry, rozróżnienie między tantrą a współczesną neotantrą ani rzeczywista praktyka duchowa. W tradycji, z której czerpię, znaczenie mają również Schronienie w Trzech Klejnotach, nauki Dharmy i osobista praktyka. Dlatego dla mnie sam kurs technik masażu to zdecydowanie za mało, aby mówić o obrzędzie tantrycznym.
U mnie masaż tantryczny nie jest usługą. Jest częścią obrzędu.
To rozróżnienie jest dla mnie ważne także z perspektywy Solarnego Panteizmu. Praktyka duchowa nie ma pozostawać teorią. Ma przechodzić w doświadczenie, działanie i realną troskę o dobrostan człowieka.
Każdą osobę, która chce się zgłosić, proszę najpierw o obowiązkowe przeczytanie FAQ. Strona działa dzięki temu trochę jak filtr. Osoba szukająca usługi erotycznej szybko widzi, że nie tego tutaj szuka.
Jeśli ktoś chce po prostu zamówić masaż jako usługę, na przykład sam dotyk, bez rytuału i całego procesu, FAQ kieruje go do osobnej strony z taką możliwością.
To dla mnie ważne rozdzielenie. Usługa masażu należy do innej przestrzeni niż masaż będący częścią obrzędu. Nie chcę mieszać sacrum z profanum.
Co ciekawe, z możliwości zamówienia samej usługi korzysta bardzo niewiele osób. Widzę, że jeśli ktoś przeczyta FAQ i nadal czuje, że chce przyjść, zazwyczaj interesuje go właśnie obrzęd. Jeśli komuś z jakiegokolwiek przeszkadza wymiar duchowości strony, to prawdopodobnie (tak myślę) ta osoba zamknię zakładkę w przeglądarce i nie czyta FAQu do końca i nie dowie się również o możliwości zakupienia usługi nie-duchowej na innej stronie.
Sam masaż trwa zwykle około 1,5 godziny, ale całe spotkanie najczęściej około 3,5 godziny. Kluczową częścią jest rozmowa poprzedzająca masaż. Nie traktuję jej jako dodatku. Nie ma obrzędowego masażu bez wcześniejszej rozmowy.
To właśnie w tej rozmowie szczególnego znaczenia nabiera dla mnie Miłość rozumiana nie tylko jako uczucie, ale jako uważna troska o drugiego człowieka, jego granice, bezpieczeństwo, stan psychiczny, potrzeby i dobrostan. Dla nas Miłość jest jedną z trzech podstawowych wartości i ma wyrażać się w działaniu, a nie wyłącznie w deklaracji. Miłość zrozumiane jako nieromantyczne pojęcie, do kążdej czującej istoty.
Całość stanowi jeden proces.
A więc jaka jest cena?
Obrzęd nie ma ceny.
Nie można po prostu „zapłacić za masaż”, jeśli uczestniczy się w obrzędzie. Kiedy ktoś pyta mnie o koszt, podaję jedynie sugerowaną wysokość darowizny, czyli kwotę, jaką uczestnicy zazwyczaj przekazują.
Darowizna może być niższa, wyższa albo może nie być jej wcale.
Oczywiście bardzo się cieszę, że darowizny się pojawiają! Do tej pory pojawiały się zawsze, mimo że pozostają dobrowolne. Nie są jednak ceną za wykonany masaż. Wspierają działalność związku wyznaniowego, w którym pełnię swoją misję, oraz umożliwiają dalszy rozwój tej działalności.
Jeden obrzęd to zresztą znacznie więcej niż półtorej godziny masażu.
Jak napisałem wyżej, samo spotkanie trwa zazwyczaj około 3,5 godziny. Do tego dochodzi przygotowanie przestrzeni, przygotowanie wszystkich potrzebnych rzeczy, dezynfekcja, sprzątanie po spotkaniu, ponowna dezynfekcja, pranie i przygotowanie przestrzeni do kolejnego obrzędu.
Łącznie jeden obrzęd oznacza ponad 5,5 godziny zaangażowania w realizację misji dla jednej osoby.
Darowizny wspierają działalność związku wyznaniowego i rozwój jego misji. Dzięki nim łatwiej utrzymywać odpowiednie warunki do obrzędów, rozwijać działania Świątyni oraz zdobywać kolejne kompetencje potrzebne do coraz bezpieczniejszego prowadzenia rozmów i całego procesu… szczególnie wiedzę z zakresu psychologii, naturopatii i duchowości.
Widzę w tym również praktyczny wymiar dwóch kolejnych wartości naszej drogi: Wewnętrznej Mocy i Kreatywności.
Wewnętrzna Moc nie oznacza dla mnie dominacji nad drugim człowiekiem. To zdolność do odpowiedzialnego działania, uczenia się, rozwijania kompetencji i przekuwania wartości w czyn. Kreatywność (w znaczeniu „kreakcja”, czyli nie tylko zrozumiana w świecie „artystycznym”) natomiast pozwala tworzyć coraz lepsze formy praktyki, edukacji i duchowej pracy z człowiekiem. Właśnie Miłość, Wewnętrzna Moc i Kreatywność tworzą podstawową triadę wartości.
Dlatego każda darowizna ma znaczenie. Pomaga tworzyć warunki, w których misja może być dalej prowadzona, rozwijana i wykonywana coraz odpowiedzialniej.
I dlatego pytanie „ile kosztuje masaż tantryczny?” ma u mnie trochę inną odpowiedź niż w miejscu świadczącym masaże komercyjnie.
Pieniądze mogą wspierać misję, rozwój i działalność związku wyznaniowego, ale nie stają się ceną za doświadczenie duchowe.
Usługę można kupić. Obrzędu nie kupuje się. Można w nim uczestniczyć.